BETLEJEMSKIE ŚWIATŁO POKOJU

W Grocie Narodzenia Pańskiego w Betlejem płonie wieczny ogień. To właśnie od niego, co roku odpala się jedną malutką świeczkę, której płomień niesiony przez skautów w wielkiej sztafecie przez kraje i kontynenty obiega świat. Związek Harcerstwa Polskiego otrzymuje Światło od słowackich skautów, a przekazanie odbywa się na przejściu granicznym znajdującym się na Łysej Polanie w Tatrach Wysokich. Tak było i w tym roku, 13 grudnia. Po odebraniu Światła przez władze Związku Harcerstwa Polskiego trafiło ono do Krakowa na Wawel, gdzie zostało przekazane małopolskim harcerzom. Wśród nich znalazła się również reprezentacja harcerzy i zuchów 2.Szczepu Harcerskiego „Memoria” z Krzęcina, która swoim śpiewem uświetniła uroczystą Mszę Świętą w Katedrze.

Miejsce, z którego zaczerpnięte zostaje to Światło nie jest przypadkowe. To terytorium, które przez lata było w centrum napięć politycznych, konfliktów zbrojnych oraz ataków terrorystycznych. Dla tej idei ludzie potrafią na chwilę się zatrzymać, powstrzymać złość i gniew. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

Tegoroczne hasło tej inicjatywy brzmi „Światło Służby”. Każdy harcerz chce, tak jak przyrzekał, pełnić służbę Bogu, Polsce i nieść chętną pomoc bliźnim. „Służba” to wymagające słowo, czasem wydające się niemodnym lub niedzisiejszym. Ale nie dla harcerza! Przez podtrzymywanie tego płomyka Światła chcemy wyrazić swą otwartość na potrzeby każdego człowieka i być blisko, nawet w tym trudnym czasie, z którym musimy się mierzyć obecnie. Aby Boże Dzieła rozwijały się na ziemi, potrzeba rąk harcerskich, które zawsze są w gotowości.

W najbliższą niedzielę (20.12) na Mszy Świętej o godzinie 11 harcerze przyniosą Betlejemskie Światło Pokoju do Kościoła parafialnego, tak, aby ten płomień mógł trafić na wigilijne stoły parafian z Krzęcina (dop. red.).

Edyta Ślęzak